Msza święta ku czci św. Gerarda

Każdego 16. dnia miesiąca zapraszamy na Mszę świętą ku czci św. Gerarda - Patrona i Opiekuna matek o błogosławieństwo Boże dla małżonków proszących o dar potomstwa i matek w stanie błogosławionym oraz dla rodziców o siłę w wychowaniu dzieci. Po Mszy świętej odprawiane jest nabożeństwo oraz udzielane specjalne błogosławieństwo matkom w stanie błogosławionym.

Najbliższa Eucharystia: 16. listopada (sobota) o godzinie 18:00.



Niewiadomo dlaczego Bóg wybiera jakąś szczególną osobę i przeznacza do określonego zadania, Bóg wybiera jednak tego, kogo pragnie i sprawia cuda przez ludzi otwartych na Jego działanie.

Od początku swego życia Gerard był tak blisko Boga, nic go nie zdumiewało i nie było dlań zbyt wielkie. Prowadził zażyłą rozmowę z Bogiem i odnosił się tak do Jezusa, jakby był On jego najbliższym przyjacielem. Przeszedł przez życie jako szczęśliwy święty. Był zakochany w Chrystusie i ukazał tę drogę, jako otwartą dla każdego człowieka.

Dwa cuda w szczególności odegrały znaczącą rolę w uznaniu św. Gerarda za patrona matek spodziewających się dziecka. Pierwszy z nich został zweryfikowany i uznany za prawdziwy podczas procesu kanonizacyjnego. Wydarzył się on w Senerchii, gdzie pewna kobieta umierała podczas porodu. Jej mąż wraz z rodziną poprosił Gerarda, który tam przebywał podczas misyjnej pracy, o modlitwę w ich intencji. Jego modlitwa została wysłuchana i matka wraz z dzieckiem ocalały.

Drugi cud wydarzył się wiele lat później, już po śmierci Gerarda. Był on dobrze znany w mieście Oliveto, kilka kilometrów od Caposele i miał tam wielu przyjaciół. Przybył kiedyś do Oliveto, aby pożegnać się z rodziną Pirifalo. Kiedy już odchodził, jego chusteczka spadła na podłogę. Na ten widok młoda dziewczyna pospieszyła, aby mu ją podać. "Zatrzymaj ją - powiedział - pewnego dnia może ci się przydać". Po latach owa dziewczyna, oczekując swego pierwszego dziecka, ciężko zachorowała. Obawiano się, że ani matka, ani dziecko nie przeżyją. Nagle chora przypomniała sobie o chusteczce. Sięgnęła po nią i zaczęła się modlić. Już po chwili poczuła się lepiej. Jej dziecko urodziło się zdrowe. Ta historia została nam przekazana przez jej wnuczka, który wspomniał, że babcia przechowywała chusteczkę jak najdroższą relikwię.

"O chwalebny św. Gerardzie, który w każdej kobiecie widziałeś żywy obraz Matki Najświętszej, Oblubienicy i Matki Boga i poprzez twój zapał apostolski podnosiłeś je ku godności swego powołania- błogosław matkom całego świata. Umacniaj w jedności nasze rodziny, wspomagaj nas w chorobie, cierpieniu i w każdej potrzebie albo przynajmniej daj siłę, abyśmy umieli zaakceptować wszystko w duchu chrześcijańskim i w ten sposób stali się, podobnie jak ty, obrazem Jezusa Ukrzyżowanego."

wstecz